sobota, 10 grudnia 2016

4. Świąteczne DIY

Hej,
kolejny punkt wyzwania dla blogerów to świąteczne "zrób-to-sam". Dla mnie temat idealny. Kocham rękodzieło, sama robię m.in. albumy, kartki. Cieszę się, że mam motywację do przygotowania czegoś od siebie w oczekiwaniu na Boże Narodzenie, zamiast kupowania gotowych dekoracji.
                                                                             źródło: http://www.makelifeperfect.pl/

  Na początek podzielę się z Wami prostymi pomysłami. Mam nadzieję, że uda mi się stworzyć jeszcze dodatkowe dekoracje bliżej Wigilii, w końcu nie można odbierać sobie całej przyjemności na raz.
  Przygotowałam zawieszki na moją listewkę z fotografiami. Swoją drogą polecam gorąco takie prezentowanie zdjęć, możecie w każdej chwili zmienić ekspozycję, dodać coś nowego a i koszt bardzo mały. Moja listwa powstała przez przypadek. Podczas wymiany mebli naszym oczom ukazały się ślady po przewiercaniu, czy śrubach i mąż wymyślił rozwiązanie. Listewkę kupiliśmy za parę groszy w Castoramie, klamerki z drewna w Paper Concept. Wracając do świątecznych klimatów: wystarczy odrysować na dowolnym papierze, najlepiej dość sztywnym interesujące nas wzory i dokleić sznurek. Tak mało pracy a efekt bardzo mi się podoba.



  Za pomocą tych samych szablonów zrobiłam ozdoby na parapet. Nie wiem jak u Was, ale moje parapety wyglądają dość ascetycznie, gdyż używamy ich często jako blatów roboczych. Jeden służy jako część mojej toaletki, ponieważ maluję się przy świetle dziennym. Tam też stoją zazwyczaj podgrzewacze na podstawce z Ikea oraz wazony z kamyczkami. Od dawna miałam wrażenie, że wygląda to dość "goło". Teraz nadażyła się okazja do zmian. Do wazonów dodałam owe ozdoby, które przymocowałam na patyczkach do szaszłyków. Te złote są pomalowane sprayem. Do tego kupiłam złote świece w Biedronce, gdy tylko je zobaczyłam wiedziałam, że czas wymienić moje podgrzewacze na coś bardziej okazałego. 
  By nie zmarnować pozostałego po pakowaniu prezentów papieru wykonałam choinki, kolorystycznie świetnie wpasowały się w resztę ozdób. Takie dekoracje robiło się już w podstawówce a mimo to dalej lubię je robić. Część robótek wykonywałam z moim bratem, więc kwiaty na jego parapecie także zyskały nowych przyjaciół. Siła tkwi w prostocie :)









12 komentarzy:

  1. Zdecydowanie nie dla mnie :D Wymagają zbyt dużej precyzji :D Moje dwie lewe rączki nigdy takiemu zadaniu nie podołają.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hehe przede wszystkim cierpliwość jest potrzebna :D

      Usuń
  2. Proste a efekt bardzo fajny :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo efektowne, sama musze spróbować z DIY :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo fajne :) Jak ja bym chciała mieć więcej czasu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mój wolny czas jest nieco wymuszony :D Ale nie narzekam :)

      Usuń
  5. Rowniez uwielbiam DIY. Talentu zbytniego nie mam, ale pomysłów w glowie i checi mnostwo :D
    Swietne prace :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :) DIY mega odpręża i ta satysfakcja, że dokonałyśmy tego własnymi rękoma :)

      Usuń

Anonimowych proszę o podpisywanie się pod komentarzami. Komentarze obraźliwe, zawierające spam, niepodpisane lub będące tylko reklamą nie będą umieszczane.
Na pytania odpisuję pod Twoim komentarzem.

Copyright © 2016 by Magdalena Magdziarz , Blogger